mapa strony   |

Druga "Grupa Oskara"


13 marca 2013 roku, kiedy konwoje zabierały ostatnich uczestników Grupy Oskara, faktem stało się to, że ostatecznie przeszła ona do historii. Rozpadliśmy się jak baśniowa Drużyna Pierścienia. Odchodząc, jedni zabrali ze sobą „Sekretne życie..”-ręcznie pisaną książkę urodzinową, inni zegar, który odmierza dla nich czas, jeszcze ktoś teksty piosenek powstałe podczas bezsennych nocy lub zdjęcie grupowe „Puma Puma” ;) Dla jednych przyszła wolność, po innych przyjdzie dopiero niebawem, bo teraz zmagają się  z realiami zakładów, do których odjechali. Z wielu stron napływają teraz listy, w których wspominamy wakacyjne spotkania z Oskarem i Ciocią Różą. Spotkania z literackimi bohaterami i wszystko to co stało się potem. Czasem jeszcze rozglądam się po zakamarkach Schroniska, lecz twarze tamtej drużyny są już tutaj nieobecne, choć tak wyraźnie malują się w zakamarkach mojej pamięci. Jednak, „żyjąc, tracimy życie bezpowrotnie” – i choć może wspomnienia z wakacji 2012 r. przykryje kurz, a nas pochłonie proza życia, to warto było dać się oswoić, choćby po to by uświadomić sobie, że można żyć inaczej, by w różnych momentach swojego życia wracać pamięcią do czasów gdy liczyli się ludzie, emocje, chwile, choć ludzie - których już nie ma, emocje - które już przeżyto i chwile - które nie wrócą

Jedni ludzie  odchodzą, by zrobić miejsce dla następnych. I tak już 18 marca 2013 roku rozpoczęła się druga edycja programu biblioterapeutycznego „Na imię mi Oskar”. Już pięć spotkań za nami, zbliżamy się do półmetka. Jaka jest druga Grupa Oskara?  Nie sposób uniknąć porównań, lecz nie można dokonać ich uczciwie. Na pewno jest bogatsza o doświadczenia  jakie zdobyłam podczas pierwszej edycji. I to jedyny wniosek jaki mogę wysunąć, nie krzywdząc  żadnego z chłopców pozostałymi porównaniami.

Aktualnie w spotkaniach z Oskarem uczestnicy 10 nieletnich. Oskar przeżył już młodość, a my pozbyliśmy się już własnych lęków, pisaliśmy już bajkę o kimś obok, odwiedziliśmy Wioskę Dudu, przeżywaliśmy swoje przygody z Czapka Niewitką i przyglądaliśmy się swojemu lustrzanemu odbiciu. Każde z tych spotkań przybliża nas do końca. A co tam czeka? Doświadczenie, którego wyniesiemy tyle, ile zdołamy udźwignąć.

Wiem, że uczestnicy pierwszej „Grupy Oskara”, śledzą zakładkę aktualności naszego Schroniska. Pozdrawiamy ich więc przez przestrzeń i czas , który nas dzieli. Do zobaczenia we wspomnieniach.

Uczestnicy drugiej edycji Oskara.

Ja osobiście macham im z okna. I pamiętajcie : nasze pozdrowienie: Oj tam, Oj tam, jest zawsze aktualne .

E.M.