mapa strony   |

WIOSNA


W życiu „Grupy Oskara” zrobiono już kilka gigabajtów fotografii. Jest wśród nich taka kategoria zdjęć, która nie ilustruje spotkań z Oskarem i ciocią Różą. Nie zobaczymy na nich sportowych sukcesów, konkursowych zmagań, czy kulinarnych przygód. Te zdjęcia nie oddają niepowtarzalności momentów i wyjątkowości osób jakie się na nich znajdują. A jednak mają w sobie coś co przykuwa uwagę, przywołuje wspomnienia, coś co sprawia, że niejednokrotnie oglądamy je wspólnie. Coś w końcu, dzięki czemu to właśnie wiele spośród  tych zdjęć wędruje w  kopertach dołączone do listów adresowanych do mam, sióstr, dziewczyn..bliskich. Te zdjęcia robione są jakby za kulisami tego, czym chcemy się pochwalić. Ilustrują Naszą prozę życia, Nasze „życie codzienne”. Czemu więc nie napisać właśnie o tym? Jak spędzamy czas pomiędzy konkursami, zajęciami, turniejami?

Zatem zapraszam  na wycieczkę „od kuchni”. Jest bowiem parę rzeczy, których odwiedzający naszą stronę internetową na pewno nie wiedzą, ba, być może nawet będą zaskoczeni!

Poznajcie  Pana Kulkę, zwanego przez większość z Nas  po prostu Królikiem.

Ten groźnie wyglądający, puszysty rozrabiaka zamieszkuje III sypialnię. Pod opieką Przemka psoci i hałasuje, ale jakoś nie mamy sumienia go dyscyplinować. Lubi marchewkę i biegać ;)

         Jako sumienni gospodarze dbamy też o estetykę własnego podwórka. Słońce za oknem mobilizuje Nas do wiosennych porządków. Nasz zewnętrzny rejon porządkowy to front budynku. Dniem generalnych porządków w Dominowie od dawien dawna jest sobota.

Nasi goście, mogą więc od bramy oglądać efekty naszej pracy ;)

Może po minach tego nie widać, ale tylko dlatego, że nie okazujemy emocji ;) Sobota jest naszym ulubionym dniem tygodnia!

Po porządkach czas na sportowy relaks, na świeżym powietrzu. Piłka siatkowa wersja chodnikowa.

I w sali gimnastycznej – piłka halowa dla średniozaawansowanych.

Jednak nie mogło odbyć się bez wątku gastronomicznego. Tym razem jednak to nie nasze dzieło - po niedzielnych odwiedzinach, okazuje się, że i tym razem Mama Adriana  zadbała o naszą dietę ;)

         Szukając kolejnych ciekawostek, z życia codziennego, natrafiam na zdjęcie uwięzionej jaskółki.

Nie wiedzieć jakim sposobem niedzielnym wieczorem zagubiona znalazła się w naszej świetlicy. Jak na wzorowych wychowanków przystało, poradziliśmy sobie i z tym. Ocalony przez Dawida ptak wrócił na wolność.

            I coś co dziwi nawet mnie. W ostatnim czasie, pojawiła się nowa, dotąd nieznana mi technika pozowania do zdjęć, która chyba o czymś świadczy. Podczas robienia wspólnych zdjęć chłopakom, spotykam się ze słowami: „dawajcie od tyłu, będzie widać napis”. Tak powstają zdjęcia „od tyłu”. Na których nasi wychowankowie prezentują znajdujący się na ich dresach napis „ Dominów SDN”.

Tym obrazem kończę doniesienia, z codziennego życia  Dominowa. E.M.